Zima sprzyja sztuce
Dzieła Malczewskiego obejrzało już 36 tysięcy osób. Dużym zainteresowaniem cieszą się też prace Dróżdża w CSW. Obie wystawy potrwają dłużej niż to było planowane.
Tak wielu gości od dawna nie mieliśmy – mówi Karolina Wojtaś z Muzeum Narodowego. „Moje życie. Dzieła Jacka Malczewskiego ze zbiorów Muzeum Narodowego w Warszawie” obejrzało niemal dwa razy więcej osób niż „Światłoczułe” czy nawet „Orientalizm w malarstwie, rysunku i grafice w Polsce w XIX i pierwszej połowie XX wieku”.
Unikatowe komplety
Co sprawiło, że wystawa z okazji 80. rocznicy śmierci młodopolskiego malarza pobiła rekord frekwencji?
– Malczewski to postać ważna dla Polaków, a my prezentujemy nie tylko jego malarstwo, lecz także rysunki, które nigdy dotąd nie były pokazywane w takim zestawie – mówi Wojtaś.
W odpowiedzi na tak duże zainteresowanie muzeum postanowiło przedłużyć wystawę do 14 lutego.
Nie o tydzień, a o dwa dłużej można oglądać prace Stanisława Dróżdża „Początekoniec. Pojęciokształty. Poezja konkretna. Prace z lat 1967 – 2007” w Centrum Sztuki Współczesnej.
– Nie wiem, czy kiedykolwiek jeszcze nadarzy się okazja do zobaczenia takiego kompletu prac, które dotychczas były rozproszone. Widzowie to doceniają – mówi Wojciech Krukowski, dyrektor CSW. – Odpowiadamy na ich zapotrzebowanie, przedłużając także do niedzieli wystawę „NIE/NO” Bruce’a Naumana – dodaje.
O przedłużeniu nie ma niestety mowy w przypadku wystawy dzieł Zbigniewa Libery w Zachęcie.
– Chętnie byśmy to zrobili, ale ekspozycja prosto od nas jedzie do Wrocławia – tłumaczy Olga Gawerska, rzeczniczka galerii. Prace Libery z lat 1982 – 2008 tylko w ubiegłym tygodniu obejrzało ponad 2,5 tys. osób.
– Powodzeniem cieszą się też wydarzenia towarzyszące. Na spotkanie z artystą przyszło około 200 osób, gdy normalnie jest ich kilkanaście lub kilkadziesiąt – mówi Gawerska.
Wystawa potrwa do niedzieli.
Druga duża fala?
Jeszcze większego oblężenia Zachęta spodziewa się w marcu. Wtedy zostanie otwarta duża zbiorowa wystawa „Sprawdzam płeć. Kobiecość i męskość w sztuce Europy Wschodniej“.
– To będzie nasz hit – mówi Gawerska. – W końcu to pierwszy taki przegląd sztuki wschodnioeuropejskiej poświęconej problematyce ról płciowych od lat 60. ubiegłego wieku aż do dziś.
Tematu seksualności dotyka również planowana na czerwiec w Muzeum Narodowym „Ars Homo Erotica”. Wystawa już niemal rok przed otwarciem wywołała spore kontrowersje.
– Pomimo głosów krytyki nie odstąpimy od jej organizacji – deklaruje Wojtaś.
W czerwcu drugiej dużej fali zwiedzających spodziewa się także CSW. Wtedy zostanie tu otwarta „Powtórka z teorii widzenia” inspirowana pracami Władysława Strzemińskiego. Jak podkreśla Krukowski – skupiająca się nie tylko na twórczości prekursora awangardy.
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w
jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją,
fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o.
Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione
pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.



DRUKUJ z Kyocerą
WYŚLIJ
Zakup Usług
WYKOP
GOOGLE
BLIPNIJ
STUMBLEUPON
facebook