r e k l a m a

Zima sprzyja sztuce

Anna Brzezińska 04-02-2010, ostatnia aktualizacja 08-02-2010 22:21

Dzieła Malczewskiego obejrzało już 36 tysięcy osób. Dużym zainteresowaniem cieszą się też prace Dróżdża w CSW. Obie wystawy potrwają dłużej niż to było planowane.

Otwarta na przełomie roku wystawa dzieł Jacka Malczewskiego już zajmuje pierwsze miejsce w statystykach odwiedzin za 2009 r.
autor: Kuba Kamiński
źródło: Fotorzepa
Otwarta na przełomie roku wystawa dzieł Jacka Malczewskiego już zajmuje pierwsze miejsce w statystykach odwiedzin za 2009 r.

Tak wielu gości od dawna nie mieliśmy – mówi Karolina Wojtaś z Muzeum Narodowego. „Moje życie. Dzieła Jacka Malczewskiego ze zbiorów Muzeum Narodowego w Warszawie” obejrzało niemal dwa razy więcej osób niż „Światłoczułe” czy nawet „Orientalizm w malarstwie, rysunku i grafice w Polsce w XIX i pierwszej połowie XX wieku”.

Unikatowe komplety

Co sprawiło, że wystawa z okazji 80. rocznicy śmierci młodopolskiego malarza pobiła rekord frekwencji?

– Malczewski to postać ważna dla Polaków, a my prezentujemy nie tylko jego malarstwo, lecz także rysunki, które nigdy dotąd nie były pokazywane w takim zestawie – mówi Wojtaś.

W odpowiedzi na tak duże zainteresowanie muzeum postanowiło przedłużyć wystawę do 14 lutego.

Nie o tydzień, a o dwa dłużej można oglądać prace Stanisława Dróżdża „Początekoniec. Pojęciokształty. Poezja konkretna. Prace z lat 1967 – 2007” w Centrum Sztuki Współczesnej.

– Nie wiem, czy kiedykolwiek jeszcze nadarzy się okazja do zobaczenia takiego kompletu prac, które dotychczas były rozproszone. Widzowie to doceniają – mówi Wojciech Krukowski, dyrektor CSW. – Odpowiadamy na ich zapotrzebowanie, przedłużając także do niedzieli wystawę „NIE/NO” Bruce’a Naumana – dodaje.

O przedłużeniu nie ma niestety mowy w przypadku wystawy dzieł Zbigniewa Libery w Zachęcie.

– Chętnie byśmy to zrobili, ale ekspozycja prosto od nas jedzie do Wrocławia – tłumaczy Olga Gawerska, rzeczniczka galerii. Prace Libery z lat 1982 – 2008 tylko w ubiegłym tygodniu obejrzało ponad 2,5 tys. osób.

– Powodzeniem cieszą się też wydarzenia towarzyszące. Na spotkanie z artystą przyszło około 200 osób, gdy normalnie jest ich kilkanaście lub kilkadziesiąt – mówi Gawerska.

Wystawa potrwa do niedzieli.

Druga duża fala?

Jeszcze większego oblężenia Zachęta spodziewa się w marcu. Wtedy zostanie otwarta duża zbiorowa wystawa „Sprawdzam płeć. Kobiecość i męskość w sztuce Europy Wschodniej“.

– To będzie nasz hit – mówi Gawerska. – W końcu to pierwszy taki przegląd sztuki wschodnioeuropejskiej poświęconej problematyce ról płciowych od lat 60. ubiegłego wieku aż do dziś.

Tematu seksualności dotyka również planowana na czerwiec w Muzeum Narodowym „Ars Homo Erotica”. Wystawa już niemal rok przed otwarciem wywołała spore kontrowersje.

– Pomimo głosów krytyki nie odstąpimy od jej organizacji – deklaruje Wojtaś.

W czerwcu drugiej dużej fali zwiedzających spodziewa się także CSW. Wtedy zostanie tu otwarta „Powtórka z teorii widzenia” inspirowana pracami Władysława Strzemińskiego. Jak podkreśla Krukowski – skupiająca się nie tylko na twórczości prekursora awangardy.

Życie Warszawy