Gdy budują, kościoły pękają
Pękają świątynie na Starych Powązkach i pl. Grzybowskim. Przy pierwszym powstaje nowa ulica, przy drugim – linia metra.
Proszę spojrzeć. Dwustuletna świątynia pęka – mówi proboszcz kościoła św. Karola Boromeusza na Starych Powązkach Marek Gałęziewski. – Już są rysy, i to nie tylko na odnowionej fasadzie, ale i na murze otaczającym cmentarz – alarmuje.
Dlaczego kościół pęka? Według księdza, wszystko przez ogromne natężenie ruchu na ul. Powązkowskiej.
Powązkowska się trzęsie
W rejonie kościoła od 2009 roku trwa przebudowa ulicy. Wiadukt nad torami PKP udało się otworzyć pod koniec ubiegłego roku. Trwają dodatkowe prace przy sieci wodociągowej w rejonie Piaskowej.
Jak ustaliliśmy, wbrew obietnicom drogowcy nie zakończą inwestycji nawet w kwietniu tego roku. Wciąż nie mają nawet pozwolenia na budowę.
– Roboty mogą potrwać dwa miesiące dłużej – potwierdza rzeczniczka Zarządu Miejskich Inwestycji Drogowych Małgorzata Gajewska. – Negatywny wpływ na kościół? Według nas, nie wchodzi w grę. Wykonawca nie prowadził żadnych prac, które powodują wstrząsy, np. palowania – podkreśla.
– Specjaliści powinni wiedzieć, że taka budowa i wzmożony ruch powodują wstrząsy i zaszkodzą starym murom – mówi rozgoryczony ks. Gałęziewski. Drogowcy podkreślają, że przebudowa Powązkowskiej jest ubezpieczona. W razie roszczeń zostanie wezwany niezależny rzeczoznawca, który określi, czy miała ona wpływ na zabytkową świątynię. Jeśli tak – parafia dostanie odszkodowanie.
Jak pod Koloseum
Źle dzieje się też w kościele Wszystkich Świętych. Obiekt znajduje się między pl. Grzybowskim a Świętokrzyską – w strefie potencjalnego wpływu budowy drugiej linii metra.
– W ubiegłym roku założyliśmy specjalne czujniki, które monitorują pęknięcia murów – mówi proboszcz świątyni Mirosław Nowak. – Zniszczenia powstały jeszcze w czasie wojny, ale się powiększają. Aż się boję pomyśleć, co się stanie, jak tuż obok zacznie się budowa metra.
– Monitoring drgań w budynkach będzie prowadzony przed budową w jej trakcie i po zakończeniu. Wykonawca został zobowiązany w umowie do montażu swojego systemu – mówi rzecznik Metra Warszawskiego Krzysztof Malawko.
Włoski wykonawca uspokaja, że ma w tym doświadczenie. Budowana przez niego linia C w Rzymie przejdzie bezpośrednio pod Koloseum. Proboszcza z pl. Grzybowskiego to jednak nie przekonuje. Szykuje pismo do władz Warszawy, w którym będzie domagał się specjalnych zabezpieczeń.
– Żeby nie stało się tak jak w Świętej Annie – podkreśla ks. Nowak, który jest jednocześnie osobą odpowiedzialną w archidiecezji warszawskiej za zabytki sakralne.
A problemy w kościele akademickim św. Anny przy Krakowskim Przedmieściu wciąż trwają. Kiedy rektor ks. Jacek Siekierski zaalarmował o kolejnych pęknięciach, miasto zleciło specjalistyczne badania. Pojawiła się hipoteza, że degradacja następuje z powodu tramwajowego remontu Trasy W-Z.
Zagadka św. Anny
Według nieoficjalnych wyników badań, remont świątyni nie pomógł, ale przyczyna może tkwić w wysokim poziomie wód gruntowych.
– Oficjalnych wyników nie ma, a robi się coraz niebezpieczniej – twierdzi ks. Siekierski. I wylicza: – Pojawiły się nowe rysy na fasadzie i sklepieniu. Pękła ściana od strony południowej i w zakrystii. Podłoga w kaplicy Matki Bożej Loretańskiej podniosła się już o kilka milimetrów. Niecierpliwią się też Tramwaje Warszawskie. Z powodu ekspertyz zostały przerwane prace przy projektowaniu „superprzystanków” u wylotu tunelu Trasy W-Z. Maleją szanse, że zostaną otwarte przed Euro 2012.
Na pęknięcia z powodu bliskości ruchliwej Doliny Służewieckiej skarży się ks. prałat Józef Maj z kościoła św. Katarzyny na Wzgórzu Służewskim.
Duchowny apeluje o schowanie arterii w tunelu, ale ratusz nie ma na to pieniędzy. Sypie się też kościół Dzieciątka Jezus przy ul. Lindleya. Plaga pękających kościołów niepokoi specjalistów.
– Dobra praktyka budowlana nakazuje, by inwestor uwzględnił sąsiedztwo zabytkowego obiektu i wybrał bezpieczne metody pracy – mówi stołeczny konserwator zabytków Ewa Nekanda-Trepka. – Ale jeśli inwestycja nie jest prowadzona w rejonie wpisanym do rejestru zabytków, to nie mogę ingerować w metody prowadzenia prac budowlanych – twierdzi.
Dodaj swoją opinię
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w
jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją,
fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o.
Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione
pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.



DRUKUJ z Kyocerą
WYŚLIJ
Zakup Usług
WYKOP
GOOGLE
BLIPNIJ
STUMBLEUPON
facebook