r e k l a m a

Nowy Grzybowski za rok

Agata Sabała 07-10-2009, ostatnia aktualizacja 08-10-2009 07:54

Oczko wodne z kaskadą, ławki, mnóstwo zieleni, a w nocy iluminacja. Po drobnych korektach w projekcie wiadomo już, jak będzie wyglądał plac Grzybowski.

Na nowym  placu Grzybowskim ma dominować zieleń, mimo zachowania historycznego układu torów tramwajowych
źródło: materiały prasowe
Na nowym placu Grzybowskim ma dominować zieleń, mimo zachowania historycznego układu torów tramwajowych
źródło: materiały prasowe
źródło: materiały prasowe

Właśnie ogłoszono przetarg na wykonawcę prac. Projekt architektoniczny wybrano w grudniu ubiegłego roku. Później trwały konsultacje społeczne z mieszkańcami. Zgłaszali oni wiele uwag do projektu. Domagali się przywrócenia Dotleniacza, wygodniejszych ławek, więcej zieleni niż chodników.

Część z nich została uwzględniona. Wprawdzie nie będzie Dotleniacza, który był autorskim projektem Joanny Rajkowskiej, ale zamiast niego stanie oczko wodne z kaskadami.

– W oczku będzie można moczyć nogi, pluskać się, siedzieć na brzegu – zapewnia Renata Kaznowska, dyrektor Zarządu Terenów Publicznych. – Nie zamierzamy niczego zabraniać.

Na placu przybędzie – w stosunku do pierwotnego projektu – kilka nowych drzew. W sumie ma się tam znaleźć aż 11 tys. roślin, np. razchodniki, mięta wonna. Posadzenie sezonowych roślin sprawi, że plac będzie przez większość roku ukwiecony.

Do projektu udało się włączyć ulicę Twardą, dzięki czemu będzie ona odrestaurowana w tym samym czasie i stylu, co plac.

Otwarcie ofert w przetargu nastąpi 26 października. ZTP chce zakończenia prac do końca października przyszłego roku.

– Pierwsze roboty zaczną się już w listopadzie: wtedy planujemy wycinkę chorych drzew i rozbiórkę starych ławek i chodników – mówi Kaznowska. – W marcu powinny zacząć się prace budowlane.

ZTP ma zarezerwowane na prace 6 mln zł, a Zarząd Dróg Miejskich – dodatkowe 2 mln zł.

Życie Warszawy