r e k l a m a

Królikarnia wróci do Krasińskich?

Danuta Frey 17-03-2010, ostatnia aktualizacja 18-03-2010 11:46

Nie było podstaw do przejęcia pałacu i parku przez państwo na mocy dekretu Bieruta z 1945 r. – uznał wczoraj sąd.

autor: Seweryn Sołtys
źródło: Fotorzepa

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalił skargę Muzeum Narodowego.

Dobra Królikarnia obejmowały pałac, całkowicie zniszczony podczas Powstania Warszawskiego, oraz 8-ha park Arkadia z dwoma stawami. Była właścicielka utraciła je w 1955 r. Odmówiono jej prawa własności czasowej do gruntu, przewidywanego w art. 7 dekretu z 1945 r. o gruntach warszawskich. Formalnym powodem stała się niemożność pogodzenia dalszego korzystania z gruntu przez byłego właściciela z przeznaczeniem tego gruntu w planie zagospodarowania przestrzennego.

– Ówczesne władze nie taiły, że, jak napisało prezydium Rady Narodowej m.st. Warszawy, „niedopuszczalne jest pozostawienie tak wielkiego terenu w rękach prywatnych” – mówi adwokat Igor Magiera, pełnomocnik Jana Krasińskiego, który wystąpił do ministra infrastruktury o unieważnienie tych orzeczeń.

Pałac, odbudowany w 1964 r., stał się oddziałem Muzeum Narodowego. Minister infrastruktury stwierdził nieważność decyzji z 1955 r. Od 300 lat istniał tu aż do II wojny światowej zabytkowy park publiczny. Na taki też cel przeznaczał go plan zabudowy z 1931 r., obowiązujący w dacie wydawania decyzji dekretowych. Nie można więc mówić o sprzeczności z planem.

Muzeum Narodowe zaskarżyło te decyzje do sądu. Ten jednak podzielił generalne ustalenia ministra. – Istniały przesłanki stwierdzenia nieważności orzeczeń z 1955 r. – powiedziała sędzia Agnieszka Miernik. – Powoływano się w nich na opracowywane dopiero plany, podczas gdy należało zastosować obowiązujący wówczas plan zabudowy z 1931 r. Korzystanie z gruntu przez byłego właściciela było z nim zgodne. Odmowa ustanowienia własności czasowej na rzecz byłej właścicielki rażąco więc naruszała art. 7 dekretu o gruntach warszawskich.

Wyrok jest nieprawomocny. Muzeum Narodowe zapowiedziało wniesienie skargi kasacyjnej do Naczelnego Sądu Administracyjnego.

Dodaj swoją opinię

Życie Warszawy