„Łomiarz” w końcu prawomocnie skazany
Siedem lat ma spędzić za kratami Tadeusz R. ps. Łomiarz za napad na kobietę
Warszawski sąd okręgowy utrzymał wczoraj w mocy orzeczenie sądu z Piaseczna z sierpnia 2011 r.
Tadeusz R. odpowiadał za napad sprzed blisko trzech lat. Potężnym kopniakiem powalił wtedy w Piasecznie 52-letnią kobietę. Ofiara upadła na chodnik i straciła przytomność, a sprawca zrabował jej torbę z paszportem, kartami bankomatowymi oraz ok. 700 zł. Godzinę po napadzie policjanci zatrzymali słynnego „Łomiarza" w pobliżu.
Jego proces był poszlakowy, bo nie było bezpośrednich świadków zdarzenia, a kamera nagrała tylko zarys napastnika. Butelka wódki, którą „Łomiarz" miał przed napadem ukraść z pobliskiego sklepu, zaginęła podczas powodzi i podtopienia budynku sądu w 2010 r. Jednak – jak uznali biegli – utrwalona na nagraniu postać ma ubranie pokrywające się z ubiorem, które miał wtedy na sobie Tadeusz R.
Wczoraj sędzia Mariusz Jackowski podzielił ustalenia sądu rejonowego. – Zeznania i nagrania monitoringu jednoznacznie wskazują, że sprawcą był Tadeusz R. – tłumaczył sędzia.
Dodał, że oskarżony musiał być świadom, jakie obrażenia spowoduje u swojej ofiary.
Obrońca Tadeusza R. nie wie jeszcze, czy wystąpi z kasacją do Sądu Najwyższego. Poczeka na pisemne uzasadnienie wyroku.
„Łomiarz" został potraktowany jak recydywista, bo na przełomie lat 1992 i 1993 napadał na starsze kobiety w centrum stolicy. Oskarżono go już o 29 takich napaści, ale ostatecznie skazano na 15 lat więzienia tylko za jeden czyn. I już go odsiedział.
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w
jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją,
fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o.
Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione
pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.



DRUKUJ z Kyocerą
WYŚLIJ
Zakup Usług
WYKOP
GOOGLE
BLIPNIJ
STUMBLEUPON
facebook