Minister chce wyjaśnień po interwencji policji
Prokuratura, rzecznik praw obywatelskich i MSWiA zajmą się opisaną przez nas brutalną akcją policji.
– Otrzymaliśmy od rodziny zawiadomienie w tej sprawie. Kierujemy je do prokuratury w Garwolinie – informuje Robert Myśliński, zastępca szefa prokuratury okręgowej.
Po naszej czwartkowej publikacji pt. „Policjanci poturbowali staruszka, bo pomylili adres” sprawą brutalnej interwencji policji zainteresował się też rzecznik praw obywatelskich. – W piątek zwrócimy się do Komendy Stołecznej Policji o informację, czy jest prowadzone postępowanie wyjaśniające w tej sprawie oraz jaki ma przebieg – tłumaczy Dariusz Zbroja, zastępca dyrektora zespołu prawa karnego w Biurze RPO.
Dodaje, że rzecznik wystąpi też do prokuratury z pytaniem, czy wszczęte zostało postępowanie przygotowawcze i jaki jest jego przebieg. – Rzecznik praw obywatelskich będzie tę sprawę monitorował – zapewnia Dariusz Zbroja.
Kwestii dokładnie przyjrzą się też MSWiA oraz Helsińska Fundacja Praw Człowieka. – Minister Jerzy Miller zażądał wyjaśnień – powiedziała nam Małgorzata Woźniak, rzecznik resortu.
Przypomnijmy: w niedzielę policyjni antyterroryści wtargnęli do gospodarstwa państwa Kardasów koło Otwocka. Poszukiwali tam laboratorium amfetaminy. Z relacji domowników wynika, że policjanci powalili na beton 87-letniego mężczyznę. Henryk Kardas zalał się krwią i stracił przytomność. Leżał przez niemal godzinę na betonowej posadzce w samych slipach. Starszemu mężczyźnie po interwencji policji lekarz założył siedem szwów na twarzy. Policjanci skuli kajdankami innych członków rodziny, wybili szyby w mieszkaniu.
Funkcjonariusze przeszukali posesję, ale nic nie znaleźli i nikogo nie zatrzymali. Z naszych informacji wynika, że poszkodowani nie mieli żadnego związku z działalnością przestępczą, a policjanci weszli na ich posesję przez pomyłkę.
Po naszym artykule policja wszczęła postępowanie wyjaśniające. Zdaniem jej rzecznika Macieja Karczyńskiego, starszy mężczyzna „prawdopodobnie się przewrócił”. Policjanci twierdzą, że mieli podstawy, aby dokonać przeszukania na posesji. Nie chcą zdradzić jakie. Zasłaniają się tajemnicą śledztwa.
W niedzielę w ramach tej samej akcji koło Góry Kalwarii zlikwidowali największe w Polsce laboratorium narkotyków. Można było tam wyprodukować cztery tony amfetaminy.
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w
jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją,
fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o.
Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione
pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.



DRUKUJ z Kyocerą
WYŚLIJ
Zakup Usług
WYKOP
GOOGLE
BLIPNIJ
STUMBLEUPON
facebook