r e k l a m a

Oskarżyli „Salaputa”

blik 18-03-2010, ostatnia aktualizacja 18-03-2010 22:09

Z siedmioma zarzutami stanie przed sądem Andrzej P. ps. Salaput, boss grupy markowskiej.

Prokuratura apelacyjna oskarżyła go m.in. o założenie i kierowanie gangiem, ściąganie haraczy od przydrożnych prostytutek z okolic Marek i posiadanie kilograma marihuany.

45-letni „Salaput” uchodzi w półświatku za bezwzględnego bandytę. Notowany był już jako 13-latek. Początkowo za kradzieże i włamania. Potem miał na koncie poważniejsze napady.

W sumie przesiedział 18 lat. W 1995 roku, w trakcie zatrzymania, chciał zabić policjanta, ale jego pistolet nie wypalił.

Dwa razy gangster był postrzelony: raz przez funkcjonariusza, drugi raz przez płatnego zabójcę, prawdopodobnie wynajętego przez gang z Ząbek. Teraz „Salaput” nie przyznaje się do winy. Podobnie jak oskarżony razem z nim Daniel D., na którym ciąży zarzut udziału w grupie przestępczej. Od kwietnia ub. roku lider grupy markowskiej siedzi w areszcie. Grozi mu do 15 lat więzienia.

Życie Warszawy