Miliard euro w drogach i rurach
Warszawa zgarnęła już najwięcej z unijnej puli pieniędzy przeznaczonych na Mazowsze. Wykorzystanie dotacji przez region też się poprawia
W jednej kategorii stołeczny ratusz jest niekwestionowanym liderem. To wykorzystanie funduszy unijnych. Warszawa „wyciąga" z UE najwięcej na Mazowszu. Ale czy to znaczy, że nie moglibyśmy dostać więcej?
Marszałek województwa podsumował umiejętność pozyskiwania i wykorzystania pieniędzy w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego na lata 2007 – 2013.
Zdecydowana większość funduszy z tego źródła – ponad miliard euro – już została rozdysponowana.
Rekordziści wśród samorządów składali po kilkadziesiąt wniosków. Warszawa złożyła ich 66, z czego 23 projekty uzyskały wsparcie z UE łącznie za 853,6 mln zł.
To były przede wszystkim pieniądze wydane na drogi – m.in. sztandarową inwestycję, którą lubią chwalić się stołeczni urzędnicy – czyli węzeł Marsa. Na to skrzyżowanie poszło w sumie 162 mln zł, z czego 114 mln zł właśnie z RPO. Inne to remont wiaduktu PKP nad Powązkowską (24 mln zł), przebudowa Nowolazurowej czy Modlińskiej (inwestycje w trakcie).
Następne w kolejności wykorzystania unijnego strumienia pieniędzy są Radom (36 wniosków), Grodzisk Mazowiecki (21 wniosków) i Siedlce (20). Całe Mazowsze otrzymało na siedem lat 1,86 mld euro.
– Dzięki nim województwo zyska m.in. 887,81 km wybudowanych i przebudowanych dróg, zakupi 1711 sztuk najwyższej klasy aparatury medycznej dla mazowieckich szpitali, zostanie zmodernizowanych 39 tys. mkw. pomieszczeń szpitalnych, a ponad 61 tys. gospodarstw zostanie podłączonych do sieci wodno-kanalizacyjnej – wylicza Marta Milewska, rzecznik urzędu marszałkowskiego.
– Trudno byłoby sobie wyobrazić rozwój Mazowsza bez tych 1,8 mld euro z RPO – dodaje marszałek Adam Struzik. Zwraca jednak uwagę na to, że w nowej perspektywie finansowej na lata 2014 – 2020 Mazowsze może liczyć tylko na dwie trzecie tego, co do tej pory. I to w optymistycznym wariancie.
– Województwo było oceniane jeszcze przed płaceniem janosikowego. Możemy więc być potraktowani jako bogatszy region, niż jest to faktycznie. Wówczas dojdzie do sytuacji, że będziemy ze swojego budżetu oddawać innym regionom więcej, niż dostaniemy wsparcia z UE – zwraca uwagę Struzik.
Dziś bilans – janosikowe kontra unijne fundusze – wygląda jeszcze dodatnio. Mazowsze zapłaciło janosikowego do budżetu państwa 5,1 mld zł, a z UE dostało blisko 8 mld zł.
– Zatem zysk województwa na czysto to 2,9 mld zł – wylicza Struzik. Choć nie kryje, że mogłoby to być więcej.
– Mazowieckie samorządy wreszcie aktywnie starają się o środki unijne. W latach 2004 – 2006 prawie połowa samorządów w ogóle nie ubiegała się o wsparcie z UE – zwraca uwagę Mariusz Frankowski, dyrektor Mazowieckiej Jednostki Wdrażania Programów Unijnych. Jeszcze niedawno także sama MJWPU była atakowana za opieszałość w rozpatrywaniu wniosków. Teraz nadrabia zaległości.
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w
jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją,
fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o.
Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione
pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.



DRUKUJ z Kyocerą
WYŚLIJ
Zakup Usług
WYKOP
GOOGLE
BLIPNIJ
STUMBLEUPON
facebook