r e k l a m a

Miliard euro w drogach i rurach

Izabela Kraj 01-02-2012, ostatnia aktualizacja 01-02-2012 23:19

Warszawa zgarnęła już najwięcej z unijnej puli pieniędzy przeznaczonych na Mazowsze. Wykorzystanie dotacji przez region też się poprawia

Węzeł Marsa to jedna ze sztandarowych inwestycji stolicy
autor: Piotr Nowak
źródło: Fotorzepa
Węzeł Marsa to jedna ze sztandarowych inwestycji stolicy

W jednej kategorii stołeczny ratusz jest niekwestionowanym liderem. To wykorzystanie funduszy unijnych. Warszawa „wyciąga" z UE najwięcej na Mazowszu. Ale czy to znaczy, że nie moglibyśmy dostać więcej?

Marszałek województwa podsumował umiejętność pozyskiwania i wykorzystania pieniędzy w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego na lata 2007 – 2013.

Zdecydowana większość funduszy z tego źródła – ponad miliard euro – już została rozdysponowana.

Rekordziści wśród samorządów składali po kilkadziesiąt wniosków. Warszawa złożyła ich 66, z czego 23 projekty uzyskały wsparcie z UE łącznie za 853,6 mln zł.

To były przede wszystkim pieniądze wydane na drogi – m.in. sztandarową inwestycję, którą lubią chwalić się stołeczni urzędnicy – czyli węzeł Marsa. Na to skrzyżowanie poszło w sumie 162 mln zł, z czego 114 mln zł właśnie z RPO. Inne to remont wiaduktu PKP nad Powązkowską (24 mln zł), przebudowa Nowolazurowej czy Modlińskiej (inwestycje w trakcie).

Następne w kolejności wykorzystania unijnego strumienia pieniędzy są Radom (36 wniosków), Grodzisk Mazowiecki (21 wniosków) i Siedlce (20).  Całe Mazowsze otrzymało  na siedem lat 1,86 mld euro.

– Dzięki nim województwo zyska m.in. 887,81 km wybudowanych i przebudowanych dróg, zakupi 1711 sztuk najwyższej klasy aparatury medycznej dla mazowieckich szpitali, zostanie zmodernizowanych 39 tys. mkw. pomieszczeń szpitalnych, a ponad 61 tys. gospodarstw zostanie podłączonych  do sieci wodno-kanalizacyjnej – wylicza Marta Milewska, rzecznik urzędu marszałkowskiego.

– Trudno byłoby sobie wyobrazić rozwój Mazowsza bez tych 1,8 mld euro z RPO – dodaje marszałek Adam Struzik. Zwraca jednak uwagę na to, że w nowej perspektywie finansowej na lata 2014 – 2020 Mazowsze może liczyć tylko na dwie trzecie tego, co do tej pory. I to w optymistycznym wariancie.

– Województwo było oceniane jeszcze przed płaceniem janosikowego. Możemy więc być potraktowani jako bogatszy region, niż jest to faktycznie. Wówczas dojdzie do sytuacji, że będziemy ze swojego budżetu oddawać innym regionom więcej, niż dostaniemy wsparcia z UE – zwraca uwagę Struzik.

Dziś bilans – janosikowe kontra unijne fundusze – wygląda jeszcze dodatnio. Mazowsze zapłaciło janosikowego do budżetu państwa 5,1 mld zł, a z UE dostało blisko 8 mld zł.

– Zatem zysk województwa  na czysto to 2,9 mld zł – wylicza Struzik. Choć nie kryje, że mogłoby to być więcej.

– Mazowieckie samorządy wreszcie aktywnie starają się o środki unijne. W latach 2004 – 2006 prawie połowa samorządów w ogóle nie ubiegała się o wsparcie z UE – zwraca uwagę Mariusz Frankowski, dyrektor Mazowieckiej Jednostki Wdrażania Programów Unijnych. Jeszcze niedawno także sama MJWPU była atakowana za  opieszałość w rozpatrywaniu wniosków. Teraz nadrabia zaległości.

Życie Warszawy



-->