r e k l a m a

Paraliż na linii radomskiej. Ukradli trakcję

mkd,szyp 22-12-2009, ostatnia aktualizacja 22-12-2009 20:55

Ponad pół kilometra sieci zasilania z okolic Dobieszyna padło w nocy łupem złodziei. Nie kursują pociągi na linii Warszawa - Radom. Usuwanie skutków awarii może potrwać nawet całą dobę.

autor: Adam Robiński
źródło: zyciewarszawy.pl

Pociągi mają po kilkadziesiąt minut opóźnienia. Pasażerowie narzekają na panujący w nich tłok.

- Tych złodziei tylko ukamienować. Sam bym rzucał kamieniami - mówił zbulwersowany podróżny na Dworcu Zachodnim. - Jeżdżą, jak chcą! - denerwowała się inna podróżna.

Brak zasilania oznacza nie tylko kłopoty w transporcie lokalnym: do pracy w Warszawie nie dojadą mieszkańcy okolic Piaseczna i Czachówka. Utrudniona jest także komunikacja z Radomiem i Kielcami.

Marcjusz Włodarczyk, rzecznik Kolei Mazowieckich informuje, że została uruchomiona komunikacja zastępcza. Pociągi z Radomia dojeżdżają do Kruszyny, gdzie podstawione są autobusy do Dobieszyna. Tam podróżni przesiadają się z powrotem do pociągów.

- Napiszcie, że nikt nic nie mówi pasażerom! Tylko sprzedają bilety. - denerwowała się jedna z pasażerek, która zadzwoniła na numer Raportu na Gorąco (693848906). - Współpasażerowie nie mieli o niczym pojęcia. Nie wiemy, czy będziemy się przesiadać, czy pojedziemy objazdem. A pociąg jechał bardzo wolno, bo maszynista nie znał trasy.

- Ukradziono 600 metrów, a nie 500, jak podawano wcześniej - mówi "Życiu Warszawy" Krzysztof Łańcucki, rzecznik PKP PLK. - Naprawa potrwa pewnie do północy - dodaje.

zyciewarszawy.pl