r e k l a m a

Liceum: klucz do studiów

Marek Kozubal,Paulina Głaczkowska 21-09-2009, ostatnia aktualizacja 22-09-2009 14:50

W co piątym ogólniaku wszyscy uczniowie zdali egzamin dojrzałości. „Życie Warszawy” jako pierwsze dotarło do oficjalnych wyników matur.

Matura 2009 w LO im. Jana Nowaka Jeziorańskiego
autor: Radek Pasterski
źródło: Fotorzepa
Matura 2009 w LO im. Jana Nowaka Jeziorańskiego

Pełne wyniki we wtorkowym wydaniu "Życia Warszawy"

Najlepiej poradzili sobie z tegorocznym egzaminem uczniowie ze śródmiejskich liceów. W 12 szkołach tej dzielnicy egzamin zdało 100 procent absolwentów.

– To szkoły z dużą renomą – mówi prof. Marek Rocki, przewodniczący Państwowej Komisji Akredytacyjnej.

Najsłabiej radzili sobie uczniowie szkół z Białołęki, Bemowa i Wesołej.Z tych liceów, które dzielą budynek z zawodówkami, tylko połowę uczniów pomyślnie przeszło przez sprawdzian. Najsłabszy wynik osiągnęli uczniowie z XCI LO im. Narutowicza z ul. Hożej. Maturę zdało tam zaledwie 48 proc. uczniów.

Wśród najlepszych prym wiodły ogólniaki publiczne (wśród nich też szkoły artystyczne). Na liście najlepszych jest też 14 liceów społecznych i prywatnych. Niemal wszystkie te szkoły wysoko notowane są w rankingach liceów publikowanych przez miesięcznik „Perspektywy”. Wszyscy zdali maturę np. w liceach im. Staszica, Władysława IV czy Batorego. W grupie najlepszych są też „rodzynki”, czyli placówki nienotowane na szczytach rankingów. Dzisiaj wiemy już, że wyśmienicie przygotowujące do egzaminu.

Są to np. Prywatne LO nr 32 na Mokotowie (szkoła prowadzi program matury międzynarodowej), Wielokulturowe Liceum Humanistyczne im. Jacka Kuronia (działa na Starej Pradze) oraz Liceum im. Żeromskiego na Woli (co roku bije rekordy popularności, uchodzi za szkołę przyjazną uczniom). Absolwenci właśnie tych szkół najłatwiej mogą się dostać na największe publiczne warszawskie uczelnie: Uniwersytet Warszawski, SGGW, SGH i Politechnikę Warszawską.

Patrząc na wyniki szkół, łatwo można wyłuskać te, które najlepiej przygotowują na studia medyczne, ekonomiczne czy inżynierskie. Z językiem angielskim najlepiej radzili sobie maturzyści ze Społecznego LO nr 4 na Ursynowie oraz Niepublicznego LO nr 6 z Mokotowa. Matematyki świetnie uczą w CX LO, społecznej „Dwójce”, Liceum im. Zamoyskiego i w „Staszicu”. Wspaniałych nauczycieli z historii mają: ogólniaki nr XCII, LXVII im. Nowaka-Jeziorańskiego i społeczna „Dwójka”. Biologię najwyższej próby wykładają zaś w ogólniakach im. Staszica, Batorego i Kopernika.

Renoma wypracowana latami

Marek Rocki, prof. Szkoły Głównej Handlowej

Czołówka najlepszych stołecznych liceów od lat wygląda tak samo. Czy coś może zagrozić ich pozycji?

prof. Marek Rocki: Takie szkoły jak „Staszic” czy „Batory” to placówki z tradycjami, które na swoją renomę pracują od lat. Tam ani nauczyciele nie trafiają z przypadku, ani tym bardziej uczniowie. Trudno więc będzie przebić się „nowym” szkołom. Ale nie jest to niemożliwe. Np. obserwuję liceum działające przy SGH i muszę przyznać, że z roku na rok osiąga coraz lepsze wyniki maturalne, choćby z języka niemieckiego. W tym roku uczniowie średnio napisali go na prawie 90 proc.

Utarło się przekonanie, że szkoły z czołówki są dobre, bo trafiają do nich dobrzy uczniowie.

Owszem, przyjmowani są tam najlepsi, ale to nie znaczy, że z nimi nie trzeba pracować i że jest to praca łatwa. Wręcz przeciwnie. Oni mają dużo większe wymagania, niż ich rówieśnicy w przeciętnej szkole. Nie zadowalają się wiedzą z zakresu podstawowego materiału. Dużo więcej oczekują też od nauczycieli.

Czy pana zdaniem wyniki matur są odzwierciedleniem pracy szkoły?

Myślę, że tak. Bo im lepiej liceum wypada na maturze, tym więcej jego absolwentów ma szansę dostać się na renomowane uczelnie. Uważam, że jest to bardzo cenna wiedza dla uczniów, którzy poszukują szkół.

Życie Warszawy